Co wprowadza Traktat Lizboński.
Prace nad Traktatem Lizbońskim trwały niemalże dziesięć lat. Powodem dla którego powstał Traktat Lizboński było niepowodzenie wprowadzenia konstytucji europejskiej. Dla wielu Traktat Lizboński to odświeżona konstytucja i nie jest trudno tutaj się nie zgodzić. Traktat lizboński wprowadza wiele założeń. Jednym z założeń jest zwiększona demokracja i bardziej oczywiste zasady.
Zwiększono moc Parlamentu Europejskiego, który może już samodzielnie przyjmować za pomocą głosować liczne akty unijne. Zwiększono moc parlamentów krajowych i nawiązano ścisła współprace. Ważnym postanowieniem jest zwiększenie znaczenia głosów obywateli Unii Europejskiej, Teraz dzięki podpisaniu traktatu mogą oni zgłaszać projekty obywatelskie jeśli poparte są milionem głosów. Innym ważnym punktem jest zwiększenie działań Unii oraz uproszczona biurokracja, która pozwoli na szybsze i pewniejsze podejmowanie decyzji.
Było to bardzo ważne postanowienie gdyż wiele państw zarzucało Unii nadmierną biurokrację. Traktat Lizboński to także wiele postanowień dotyczących praw człowieka i jego życia na świecie. Wdrożona bardzo popularna kartę praw człowieka która znalazła się w konstytucji ale nie została przyjęta wraz z konstytucją. Karat ta gwarantuje każdemu obywatelowi równość oraz wolność wyboru i prawo życia. Pomaga w integracji i chroni ludzką solidarność, pozwala na wybór narodowości i religii. Dzięki Traktatowi Lizbońskiemu, Unia Europejska zwiększyła swoją siłę na arenie międzynarodowej. Zbudowano nowe struktury które mają zając się polityką zagraniczną Unii a także stać się ważnym sygnałem suwerenności Unii Europejskiej. Wprowadzanie Traktatu lizbońskiego wiązało się z wieloma dyskusjami i burzliwymi debatami. Jest mniej więcej tyle samo zwolenników jak i osób atakujących to unijne postanowienie. Wiele osób zarzuca że państwa które przyjęły traktat straciły swoją suwerenność i niemoc demokratycznego działania. Dla innych jest to ważny krok w celu zwiększenia solidarności w śród państw członkowskich oraz zapewnienia sobie wspólnego bezpieczeństwa. Traktat Lizboński do dalszy rozwój Unii europejskiej. Skutki traktatu poznamy dopiero za kilkanaście lat i wtedy dowiemy się czy aby na pewno były to słuszne ustalenia.
Polak przewodniczącym Parlamentu Europejskiego!
Nie tak dawno temu dowiedzieliśmy się, że Polak, profesor Jerzy Buzek, został wybrany na stanowisko przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Wszystkie siły polityczne w Polsce zgodnie przyznały, iż jest to wielki sukces, a dla Polski wielka szansa.
Jest to dla nas przede wszystkim prestiż. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego to funkcja reprezentacyjna. Jest to osoba reprezentująca Unię Europejską, ale i jest to funkcja zarządcza. Ma zasadnicze znaczenie dla prac całego Parlamentu Europejskiego, bowiem to przewodniczący zarządza jego pracami, dba o ich dobry stan, wysoki poziom merytoryczny dyskusji, dobrą organizacje, jednym słowem sprawny przebieg. To od niego zależy, jak dobrze będą się układać prace, czy europosłowie, będący reprezentantami mieszkańców poszczególnych krajów Unii, będą w sposób sprawny uchwalać prawo, czy nikt nie będzie blokować poprawek, dyskusji.
Jest to bardzo ważna i prestiżowa funkcja, i zdecydowana większość Polaków jest dumna z profesora Buzka. To także wielka szansa dla krajów Europy Wschodniej, które jeszcze nigdy nie miały swojego przewodniczącego, który mógłby zadbać o ich potrzeby, i nie tylko zauważyć ich problemy, ale przede wszystkim znać je z autopsji, tak jak profesor Buzek, były premier Polski, największego kraju w regionie. Dlatego wszyscy powinniśmy się cieszyć, że na czele parlamentu stanął Polak, i powinniśmy wiązać z nim wielkie nadzieje. Buzek na początku swej kadencji ogłosił, że interesują go przede wszystkim reformy oraz przeciwdziałanie skutkom kryzysu ekonomicznego, który w dużym stopniu odbija się na kształcie życia codziennego przeciętnych Europejczyków. Miejmy nadzieję, że kryzys niedługo się skończy i będzie można odetchnąć z ulgą.
Czy profesorowi Buzkowi uda się do tego przyczynić? Miejmy nadzieję. Jest on wysokiej klasy ekonomistą, osobą o wielkim doświadczeniu w kierowaniu wielkimi organizmami, takimi jak państwo, rząd. Jerzy Buzek był prezesem polskiej Rady Ministrów.
Jak dobrze być w Unii!
Jako naród jesteśmy bardzo zadowoleni z członkostwa w Unii Europejskiej. Na pewno wiele na tym skorzystaliśmy. Szczególnie dowartościowane grupy to rolnicy, do nich trafiło najwięcej pieniędzy, kobiety po pięćdziesiątce są grupą, do której skierowano najszerszą ofertę szkoleń i dotacji. Poza tym skorzystali studenci, którzy jako beneficjenci korzystają z programów wymiany studenckiej, w ramach których mogą odbyć półroczne lub roczne stypendium w jednym z krajów Unii. Podczas stypendium studenci otrzymują pieniądze na pokrycie kosztów utrzymania. Na członkostwie bardzo skorzystali też bezrobotni.
Unia przeznaczyła wiele milionów euro na ich doszkalanie, przekwalifikowanie, na zakładanie przez osoby bezrobotne i pozostające bez zatrudnienia działalności gospodarczej (mikro, małych przedsiębiorstw). Szkolenia są projektowane w oparciu o dane z rynku pracy, jakich zawodów potrzeba na danych rynku pracy. Z reguły są to zawody związane z pracą biurową: sekretarka, asystentka, a także wiele szkoleń dotyczy obsługi klienta, oczywiście jest ona nauczana na najwyższym poziomie. Szczególne uwzględnienie ma tam obsługa klienta przez telefon.
Specjaliści z tej dziedziny są obecnie najbardziej pożądanymi osobami na rynku pracy. Najlepiej, aby znali jeszcze angielski. Te szkolenia są więc często połączone z kursami angielskiego. Ogólnie rzecz ujmując, Polacy są zadowoleni z członkostwa w Unii Europejskiej.
Pokazują to wszelkie badania. Realia są bowiem takie, że w kraju znacznie podniósł się poziom życia. Stać nas na znacznie więcej, przeciętnemu Polakowi dużo łatwiej odłożyć trochę grosza niż jeszcze kilka lat temu. Wszystko to, pomimo kryzysu, wpływa pozytywnie na obraz własnego kraju. Poza tym szeroka oferta szkoleń jest wspaniałą okazją, jest naprawdę okazją do rozwoju personalnego, a także podniesienia poziomu wykształcenia całego społeczeństwa. Gdybyśmy spojrzeli na kraj globalnie, zobaczymy jak wiele udało się zrobić, i jak wielkie możliwości są jeszcze przed nami. Cieszmy się więc, że jesteśmy w Unii!!
Unijna dotacja szansą na życiową zmianę
Nie lubisz swojej obecnej pracy, ale boisz się ją zmienić na inną? Zawsze marzyłeś o własnej firmie, ale nie masz kapitału na początek? Są dobre wieści – możesz dostać pieniądze z Unii Europejskiej na założenie firmy. Lub wziąć udział w jednym z darmowych, finansowanych przez Unię szkoleń i się przekwalifikować. Ale jest jedno ale – musisz naprawdę bardzo tego chcieć.
Wzięcie udziału szkoleniu finansowanym przez Unię kosztuje niewiele lub nic. Z reguły dostaniemy też ekwiwalent za dojazd na miejsce, posiłki, czasami również stypendium. Szkolenia odbywają się wieczorami, bo są dostosowane do potrzeb osób pracujących. Czasami odbywają się w weekendy. Szkolenia mają na celu podniesienie kwalifikacji zawodowych (stąd bogata oferta kursów komputerowych i angielskiego), jak również całkowite przekwalifikowanie.
W ramach unijnych szkoleń można zyskać nowy zawód, oferowane są tylko te poszukiwane na rynku. Na przykład możesz wziąć udział w szkoleniu z obsługi klienta, zostać profesjonalnym sprzedawcą. Często oferowane są kursy związane z telefoniczną obsługą klienta, bo konsultant telefoniczny to obecnie jeden z najbardziej poszukiwanych zawodów w Polsce. Inne propozycje to szkolenie dla przyszłych pracowników sekretariatu. Na polskim rynku pracy wciąż brakuje pracowników biurowych. Dlatego Unia kształci nowe kadry. Bardzo chętnie widziane są w roli sekretarki osoby po pięćdziesiątym roku życia, o ustabilizowanej sytuacji życiowej, które nie rzucą pracy z dnia na dzień jak być może ładnie się prezentujące dwudziestolatki, którym jednak nie zależy na pracy aż tak bardzo.
Szkolenie unijne pomoże zmienić zawód na sekretarkę, asystentkę, pracownika biurowego czy handlowca. Szkolenia te są przeznaczone dla osób pracujących, inne zaś dla bezrobotnych czy pozostających bez zatrudnienia.
Kolejna sprawa to dotacje na własny biznes. Może je dostać praktycznie każdy, kto ma pomysł i odpowiednio go przedstawi. Poza samymi pieniędzmi na biznes możliwe jest otrzymanie wsparcia merytorycznego, dostępne są szkolenia.
Poseł do Parlamentu Europejskiego – czym się zajmuje?
Najpierw jest wielka kampania reklamowa. Miasto tonie w setkach kilogramów ulotek, każdy z nas dostaje codziennie kilka do skrzynki na listy. Z ulotek uśmiechają się do nas twarze posłów, profesorów, prawników, biznesmenów. Elegancko ubrani ludzi przekonują nas, że to właśnie oni powinni dostać się do Parlamentu Europejskiego i reprezentować tam nasz kraj i swoich wyborców. Dlaczego aż tyle osób chce się dostać do tej instytucji europejskiej?
Przede wszystkim chodzi o prestiż. To doskonały krok w karierze każdej osoby, która zajmuje się polityką zagraniczną. W Parlamencie Europejskim istnieje wiele możliwości rozwoju kariery w różnych dziedzinach i na bardzo różnych stanowiskach. Jest tam naprawdę możliwość rozwoju i zajmowania się pasjonującymi daną osobę tematami na najwyższym szczeblu decyzyjnym. Jednak praca w Parlamencie Europejskim to też niemałe pieniądze. Miesięczna pensja wynosi sześć tysięcy euro netto, do tego dochodzą cztery tysiące, które można dostać za udział we wszystkich posiedzeniach (tak zwane diety). Oczywiście wszystkie koszty związane z życiem za granicą są również pokryte.
Te i inne powody sprawiają, że wiele osób marzy o posadzie w Parlamencie Europejskim. Jest to praca, którą jak każdą pracę można wykonywać dobrze lub źle. Poseł może oczywiście całą kadencję nic nie robić, ale niech nie liczy na reelekcję. Media na pewno podadzą, czym się zajmował przez pięcioletnią kadencję. Najlepiej więc do pracy się przykładać i starać się, zajmować się tym, na czym się człowiek zna najlepiej. Wielu europosłów zajmuje się również występami w polskiej telewizji. Oczywiście przebywanie w Europarlamecie na co dzień nie daje możliwości błyszczenia i udzielania się w polskich mediach. Osoby te są niejako odsunięte od polskiej rzeczywistości. Dlatego o niektórych mówi się, że zostali wysłani do Europarlamentu, bo w Polsce przeszkadzali, odbierali splendor należny szefom partii, mogli zagrozić w wyborach lokalnych.